Krzysztof Kozłowski

radca prawny
mediator

Jestem niepoprawnym entuzjastą prawa. Szczególnie bliskie jest mi prawo spadkowe i działkowe (dot. ROD), w których się specjalizuję. Obraną specjalizację uzupełniam kompetencjami z zakresu negocjacji i mediacji. Na co dzień pracuję w Warszawie, lecz wspieram Klientów z całego kraju.
[Więcej >>>]

Chcę podważyć testament

Podważenie testamentu u notariusza?

Krzysztof Kozłowski14 kwietnia 2020Komentarze (0)

Witam Cię serdecznie! Dzisiejszy artykuł nie bez powodu ma znak zapytania w tytule. Brzmi tak, a nie inaczej, bo powinien wzbudzić Twoje uzasadnione podejrzenia.

Odpalić sceptycyzm ^^

Bo widzisz, podważenie testamentu możliwe jest jedynie przed sądem. Nigdy u notariusza.

Chciałem, żeby to wybrzmiało niczym huk armatniego wystrzału. Bo to blog o podważeniu testamentu i nikt nie powinien mieć żadnych wątpliwości, gdzie „to się robi”.

A wątpliwości mogą być, bo przecież notariusz w temacie prawa spadkowego pojawia się często gęsto. Czyniąc wiele dobrego.

(przeczytasz o tym tutaj)

Podważenie testamentu tylko w sądzie

Podważenie testamentu następuje wyłącznie przed sądem. I nie ma tutaj jakiegoś szczególnego rodzaju postępowania dotyczącego podważenia testamentu.

podważenie testamentu

Nie ma też osobnego wniosku ani pozwu o podważenie testamentu. Co do zasady.

(bo teoretycznie możliwe jest powództwo o ustalenie nieważności testamentu. Ale tylko teoretycznie 😉 )

Testament podważa się podnosząc stosowny zarzut w postępowaniu sądowym o stwierdzenie nabycia spadku.

Rzadziej, w sprawie o uchylenie lub zmianę postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku.

Nie są to więc postępowania ukierunkowane bezpośrednio na podważenie testamentu.

Ich celem jest ustalenie spadkobierców i części spadku, jaką dziedziczą.

A skoro sąd dąży do ustalenia spadkobierców, to siłą rzeczy bada, czy testament jest ważnie sporządzony, czy też nie. Sąd drąży temat.

Nierzadko sam z siebie (prawnicy mówią wtedy, że sąd bada coś „z urzędu”), innym razem wyłącznie na zarzut uczestnika postępowania.

Czasem więc Twoja (i moja!) rola polega na wspieraniu sądu w tych dążeniach, dostarczaniu mu dowodów i argumentów, podsuwaniu precyzyjnie dobranego orzecznictwa.

A czasami na samotnej krucjacie przeciwko testamentowi, który formalnie jest testamentem, ale nie jest ostatnią wolą spadkodawcy.

Tak czy inaczej, podważenie testamentu zawsze ma miejsce w sądzie. I tyle. Do zobaczenia wkrótce! Trzymaj się 🙂

Podważenie testamentu to skomplikowany i długotrwały proces, rozpoczynający się na długo przed rozprawą w sądzie. Niemniej, aby podważyć testament niezbędny jest sąd. A mówiąc obrazowo, jeżeli kwestionujesz testament, potrzebujesz dostępu do budynku sądu, wyznaczonego terminu rozprawy i ustalonego porządku czynności, określonego przez terminy procesowe.

A teraz, w dobie koronawirusa, nie możesz liczyć na żadną z powyższych rzeczy…

Sądownictwo na początku epidemii

Kiedy to wszystko się zaczęło, kiedy gruchnęła wieść o koronawirusie w Polsce i wprowadzono pierwsze ograniczenia, ja wraz z rodziną wspinałem się na Łysicę w Górach Świętokrzyskich.

Pamiętam, jak bardzo się ucieszyłem, że w czasie zamkniętych przedszkoli i paniki w dużych miastach, ja i moi bliscy siedzimy bezpiecznie w górach.

(był to czas, gdy w Warszawie ludzie opustoszyli sklepowe półki, a dłonie traktowali dwa razy mydłem i potem spirytusem)

To był chyba ostatni możliwy moment na urlop. Bo przecież nie wiadomo, kiedy znów przyjdzie nam wszystkim wyjechać na wakacje.

Pamiętam też małe zamieszanie wokół sądów, jakie miało miejsce w tych pierwszych dniach epidemii. Nie było odgórnych działań (żadnych ustaw ani rozporządzeń) regulujących funkcjonowanie sądownictwa.

podważenie testamentu

Jednocześnie poszczególne sądy na własną rękę wydawały zarządzenia, wprowadzając mniej lub bardziej restrykcyjne ograniczenia w swojej pracy. Aby chronić pracowników sądów i wszystkich przebywających na ich terenie.

W ten sposób odwołano kilka moich marcowych rozpraw. Jak to się mówi w żargonie prawniczym, zostały zdjęte z wokandy.

Już wtedy było dla mnie jasne, że epidemia koronawirusa wpłynie na wszystkie sprawy spadkowe. Pytanie brzmiało, jak bardzo i na jak długo.

Dzisiaj wiemy już, jak bardzo. I o tym jest ten artykuł.

Pytanie jak długo nadal pozostaje bez odpowiedzi.

Podważenie testamentu dzisiaj (przepis)

Obecnie oprócz zarządzeń w konkretnych sądach mamy ustawę i wszystko jest dużo bardziej zrozumiałe i przewidywalne. Wiemy już, na czym polegają ograniczenia i zmiany w sądownictwie. A co za tym idzie, jak obecna sytuacja wpływa na możliwość podważenia testamentu.

(oraz prowadzenia wszelkich innych spraw spadkowych w sądach)

Wróćmy zatem do wyliczenia z początku tego artykułu. Mówiłem, że do podważenia testamentu będziesz potrzebował:

  • dostępu do budynku sądu,
  • terminu rozprawy,
  • „dziania się” sprawy, a więc podejmowania czynności w postępowaniu przez sąd i uczestników.

To jak przepis kucharski, bez tego nie pochrupiesz.

A co z tego masz? Sam zobacz.

Podważenie testamentu (składniki)

(wykupione w pierwszych dniach paniki 😉 )

BUDYNEK SĄDU – nic w nim nie załatwisz (albo załatwisz dużo mniej i większym wysiłkiem niż zwykle). Przynajmniej nie ciałem i duchem. Bo samym duchem się da – zdalnie. Telefony, mejle, portal informacyjny sądów – to powinno działać.

Ale na miejscu: ograniczone funkcjonowanie lub całkowite zamknięcie biur podawczych, biur obsługi interesanta (BOI), kas sądowych. Czytelnie akt pozostają dostępne tylko w sprawach pilnych. A do nich sprawy spadkowe co do zasady nie zostały zakwalifikowane. No i limity osób wpuszczanych na teren sądu, mierzenie im temperatury itp.

ROZPRAWY SĄDOWE – w sprawach spadkowych co do zasady wszystkie rozprawy są i będą odwoływane do końca trwania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii. W jednej z moich spraw (tych zdjętych z wokandy) sąd wyznaczył rozprawę na czerwiec tego roku. Czy się odbędzie? Śledząc doniesienia medialne można mieć wątpliwości.

Prowadzenie postępowania sądowego (DZIANIE SIĘ SPRAWY 😉 ) – w drodze ustawy doszło do zawieszenia biegu terminów procesowych. Co do zasady we wszystkich sprawach spadkowych. Terminy rozpoczęte uległy więc zawieszeniu, a pozostałe na razie w ogóle nie zaczną „biec”. Z reguły nie ma więc tak, że trzeba coś zrobić w konkretnym czasie.

(język prawniczy jest uroczy i zabawny. Terminy biegną, pisma wpływają do sądu, rozprawy są zdejmowane. Uwielbiam to ^^)

Do kiedy? Do końca okresu stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii. A to oznacza, że sąd nie wyznaczy uczestnikom sprawy wiążącego terminu na napisanie odpowiedzi na wniosek, do uzupełnienia braków formalnych etc.

Sprawy będą więc stały w miejscu.

Jak sam widzisz, podważenie testamentu w dobie koronawirusa do łatwych nie należy. Bo tego po prostu nie da się zrobić. Ale żadna sprawa nie ucieknie, na wszystko przyjdzie pora.

I jeżeli już wiesz, że w Twojej sprawie sądowej pojawił się testament. Testament, który wzbudza Twoje jakiekolwiek wątpliwości. To zwyczajnie pomyśl, czy nie wykorzystać tego dodatkowego czasu na przygotowanie się do sprawy.

Na zbadanie tematu i zastanowienie się, czy podważenie testamentu jest wskazane. Samodzielnie lub z pomocą zaufanego prawnika 🙂

Testament ustny – ważne terminy

Krzysztof Kozłowski12 kwietnia 2020Komentarze (0)

Wczoraj pisałem o tym, jak sporządzić testament ustny. Dzisiaj, zgodnie z obietnicą, ciąg dalszy tematu.

testament ustny

Wiesz już, że testament tego rodzaju (jego treść) należy oświadczyć w obecności co najmniej trzech świadków.

Później taki testament należy niejako potwierdzić, stwierdzając jego treść. Może to nastąpić w drodze spisania ostatniej woli spadkodawcy albo zeznań świadków.

I tutaj Kodeks cywilny wyraźnie określa terminy, których przekroczenie będzie prowadziło (co do zasady) do nieważności testamentu.

Testament ustny i terminy, o których musisz pamiętać

Wspomniane terminy wyglądają następująco:

Treść testamentu ustnego należy spisać przed upływem roku od jego sporządzenia.

Jeżeli do tego nie dojdzie, pozostaje opcja z przesłuchaniem świadków. Ich zeznania powinny zostać złożone przed sądem w ciągu sześciu miesięcy od dnia śmierci spadkodawcy.

Ale UWAGA: powyższe terminy to w pewnym sensie terminy maksymalne.

Bo każdy testament szczególny (a więc także testament ustny) co do zasady:

traci moc z upływem sześciu miesięcy od ustania okoliczności, które uzasadniały niezachowanie formy testamentu zwykłego.

Od kiedy liczyć ten termin? To już zależy od okoliczności konkretnej sprawy.

Jeszcze jedno, na koniec. Pamiętaj, że poza opisanymi przeze mnie warunkami ważności testamentu ustnego są też inne warunki, wspólne dla wszystkich rodzajów testamentów. Prawo spadkowe to złożona dziedzina prawa, wymagająca uwzględnienia wielu okoliczności i zasad.

Chyba zresztą tak wygląda całe prawo.

Jak mówią niektórzy, to globalny spisek prawników, piszących prawo tak, aby tylko oni sami je rozumieli. I byli potrzebni ^^

Cóż, mam inne zdanie na ten temat. A prawo staram się objaśniać, w codziennej pracy z Klientami i tu, na blogu 🙂 W każdym razie, polecam testament ustny Twojej uwadze.

Warto wiedzieć, że istnieje coś takiego jak testament ustny i do czego służy.

Witaj! Dzisiaj ciąg dalszy cyklu blogowych artykułów o wpływie koronawirusa na prawo spadkowe. Przedstawiam Ci testament ustny, on i testament własnoręczny tworzą Testamentową Brygadę.

(czym jest brygada dowiesz się z artykułu Sporządzenie testamentu w czasie kryzysu)

Testament ustny od własnoręcznego odróżnia wszystko. Wspólne jest tylko słowo testament w nazwie obydwu i skutek w postaci wyrażenia przez spadkodawcę jego ostatniej woli 🙂

Jak sporządzić testament ustny?

Przede wszystkim, aby móc ważnie posłużyć się testamentem ustnym (sporządzić go, bo przecież nie napisać 😉 ) musi zachodzić co najmniej jedna z dwóch sytuacji:

  1. istnieje obawa rychłej śmierci spadkodawcy, lub

  2. wskutek szczególnych okoliczności zachowanie zwykłej formy testamentu (a więc przede wszystkim testamentu własnoręcznego lub notarialnego) jest niemożliwe lub bardzo utrudnione.

Uważam, że w czasie epidemii obydwie sytuacje mogą mieć miejsce, i to w przypadku wielu osób. Najczęściej będą dotyczyć chorych w ciężkim stanie (w szpitalach, ale i w domach) oraz sytuacji, gdy spadkodawca nie może testamentu po prostu napisać.

Ok, załóżmy więc, że ma miejsce jedna z powyższych sytuacji. Jak więc sporządza się testament ustny? Robi się to:

oświadczając ustnie swoją ostatnią wolę w obecności co najmniej trzech świadków.

Przepisy Kodeksu cywilnego wprost określają, kto nie może być świadkiem przy sporządzaniu testamentu. Przede wszystkim będzie to każda osoba (i jej bliscy!), dla której w testamencie została przewidziana jakakolwiek korzyść.

testament ustny

Ważne, by świadkowie wiedzieli, co się dzieje i żeby spadkodawca faktycznie przekazał im swoją ostatnią wolę, mając taki zamiar. To nie powinna być zwykła rozmowa, z rodzaju tych o wszystkim i o niczym.

Następnie treść ostatniej woli spadkodawcy może zostać spisana (przepisy dokładnie określają w jaki sposób) albo stwierdzona przez zgodne zeznania świadków złożone przed sądem.

Najważniejsze, że na to jest czas. I nie trzeba się tym przejmować od razu. Można poczekać, aż kryzys minie.

 

(ale nie za długo! Bo przepisy wyraźnie określają terminy, których przekroczenie spowoduje nieważność testamentu i jego podważenie. Piszę o tym tutaj)

Jak na pewno sam zauważyłeś, jest to testament „ostatniego wyboru”, gdy nie można sporządzić testamentu inaczej. Gdy zachodzą szczególne okoliczności, przez które nie mamy czasu, żeby zrobić to normalnie. Bo czyjeś życie może się wkrótce zakończyć. Przez co trzeba działać bardzo szybko.

Gdy można ważnie sporządzić testament ustny, to zwykle nie ma już miejsca na planowanie spadkowe. Bo nie ma na to czasu.

Witam Cię serdecznie! Wczoraj obiecałem, że podzielę się z Tobą historią pewnego testamentu. Historią z mojej praktyki zawodowej. Krótką, ale pouczającą. W jej centrum jest testament własnoręczny.

Posłuchaj…testament własnoręczny

Bardzo dobrze pamiętam sprawę, w której testament własnoręczny został napisany potocznym językiem.

Powiesz: czemu nie? I będziesz miał rację.

(co do zasady…)

Bo przecież w sprawie testamentu nie trzeba iść do notariusza. Bo nie każdy jest prawnikiem. A poza tym:

Art. 948 Kodeksu cywilnego stanowi, że:

§  1. Testament należy tak tłumaczyć, ażeby zapewnić możliwie najpełniejsze urzeczywistnienie woli spadkodawcy.
§  2. Jeżeli testament może być tłumaczony rozmaicie, należy przyjąć taką wykładnię, która pozwala utrzymać rozrządzenia spadkodawcy w mocy i nadać im rozsądną treść.

Niemniej, w tej konkretnej sprawie spadkodawca pechowo użył słów, które mają podwójne znaczenie. Potoczne i prawne, a więc stanowiące pojęcie, którym posługują się przepisy. Pojęcie z dziedziny prawa cywilnego, a konkretnie – prawa spadkowego…

I co gorsza, zarówno znaczenie potoczne, jak i prawne pasowało do kontekstu tego testamentu i miało sens. To mogła być wola spadkodawcy. Albo i nie.

Testament własnoręczny a jego rzeczywista treść

Była podstawa do odczytania testamentu, zinterpretowania go na dwa różne sposoby.

I jak to w takich sprawach bywa, każdy z uczestników może tłumaczyć testament na swoją korzyść. A rolą jego prawnika (jeżeli korzysta z pomocy pełnomocnika) jest poparcie tezy korzystnej dla klienta.

W jaki sposób?

W tej sprawie potrzebne były silne logiczne argumenty. Odwołanie się (i udowodnienie tego przed sądem!) do cech osobistych spadkodawcy. A więc tego, jak mógł rozumieć użyte przez siebie słowa i dlaczego tak, a nie inaczej. W końcu, powołanie odpowiednich orzeczeń sądów i poglądów nauki prawa.

I umiejętne skonfrontowanie tego dorobku sądowo-naukowego z przepisami. Które same w sobie wyznaczają ogólne zasady, kierunki interpretacji testamentów, ale bez powyższej otoczki nie odnoszą się do konkretnej sytuacji.

Sprawa zakończyła się dobrze 🙂